Zostań Zuchwałym! Weź zdrowie w swoje ręce!...

  ,,Choremu nieskończenie łatwiej jest wyobrazić sobie raj niż zdrowie."      Emil Cioran

BRAK BŁONNIKA

Następnym POWAŻNYM problemem jest brak wystarczającej ilości BŁONNIKA w twoim pożywieniu.


BŁONNIK jest dla naszego systemu trawiennego błogosławioną szczotką  źródłem witamin oraz minerałów. Nasi pradziadkowie jedli zdecydowanie więcej WARZYW i roślin, które kiedyś zawierały więcej tego błonnika w porównaniu z naszymi pędzonymi na nawozach sztucznych roślinami.

Błonnik dzieli się na rozpuszczalny i nierozpuszczalny w wodzie. Dla Ciebie istotne jest żniektóre błonniki są w stanie wchłonąć toksyny z twoich jelit. Tego typu ODTRUWANIE jest

jedną z najważniejszych rzeczy, których potrzebuje twój organizm (Kwaśniewski?).Masz prawo być niedowiarkiem. Ja też jestem niedowiarkiem i na dokładkę nie lubię, gdy mi ktoś robi wodę z mózgu. Nie zamierzam nikogo przekonywać do czegokolwiek, co jest napisane w tej książce, ale zachęcam,aby każdy sprawdził pewne rzeczy osobiście. Ja nie wszystko sprawdzam na sobie, bo sprawdzać można tylko to, co ma jakiś sens. Kiedyś udało mi się przeczytać interesujący reportaż z wycieczki po Mongolii. Autor reportażu został potraktowany jak gość honorowy przez jedną z mongolskich rodzin i zaproszony na obiad składający się z jeszcze gorących jelit barana, zabitego specjalnie na tę okazję! Gorących jelit wraz z ich zawartością OCZYWIŚCIE. Wyobraźcie sobie takie świeżutkie parujące, na twoich oczach wyciągnięte z brzucha barana jelita i ich zawartość. Palce lizać. Nie wypadało odmówić. Natomiast osoby zainteresowane przyrodą światem zwierząt mogą sobie pooglądać filmy, na których bardzo dobrze widać uczty lwów i tygrysów po upolowaniu ofiary zaczynające jedzenie od...zgadnijcie? A co znajdziecie w jelitach barana? A czym się

żywi baran? Czy duże ilości błonnika?

Dietetyka stała się ostatnio wdzięcznym przedmiotem badań, rewelacyjnych odkryćnauczania w szkołach wyższych,różnych teorii i sposobem na zarabianie pieniędzy. Osobiście każdemu polecam zapoznanie się z książką pod tytułem Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi. Stosowanie się do jej zaleceń przynosi wiele korzyści każdemu,kto stara się do nich dostosować. Oczywiście można znaleźć trochę zastrzeżeń,a najpoważniejszym jest

nieświadome bądź świadome wprowadzenie czytelnika w błąd sugestiąże sama zmiana diety jest w stanie wyleczyć go z wielu opisanych przez autora chorób. Dogłębne czytanie ujawnia stosowanie przez autora znanych mu LEKÓW ZIOŁOWYCH. 

Każdemu więzalecę przeczytanie książki kilka razy i wyszukanie odpowiednich fragmentów po to, żeby się nie rozczarował i znalazł w niebie, zamiast się wyleczyć

Poza tym z pozoru drobnym mankamentem uważam, że powiązanie diety z grupą krwi jest najważniejszym odkryciem MEDYCYNY XX wieku, godnym co najmniej nagrody NOBLA.

Na koniec należałoby wspomnieć o kilku innych zaleceniach i tradycjach. Z racji wykonywanego zawodu uzdrawiacza miałem możliwość rozmawiania z tysiącami ludzi. Często ludziom z grupąkrwi O proponowałem ograniczenie spożywania mięsa. Przy okazji takiego ograniczenia stwierdzałem, że przed wojną większość ludzi na wsi jadło mięso najczęściej dwa razy do roku, na Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc. Jedna ze starszych kobiet przypomniała sobie swoją radość,gdy na komunię dostała zupę wkładką mięsa. Już sam ten fakt świadczy o zmianach świadomości w tak krótkim czasie. Większość młodych

ludzinie będzie rozumiała zwrotu zupa z wkładką,który powstał w czasach budowy socjalizmu w Polsce i oznaczał darmową zupę z kawałkiem mięsa lub kiełbasy,wydawaną pracownikom zatrudnionym na większych budowach.


Duże ilości białka niestety zakwaszają organizm,doprowadzając między innymi do artretyzmu i chorób serca.


Jak widzicie ciągle rzucam Ci kłody pod nogi i utrudniam życie. Kupiłeś tę książkę? Chciałeś poznać prawdę? Czy ja to wszystko wymyśliłem? Odsyłam do literatury. Może trzeba będzie podjąć jakąś decyzję. Chorujemy czy nie chorujemy? W ustalaniu diety należrównież brać pod uwagę wysiłek fizyczny związany z pracą lub uprawianiem sportu, a takżporę roku.

W niektórych domach panuje tradycja zastaw się,a postaw się i wduszanie w gości olbrzymich ilości różnego rodzaju jadła w dosyć krótkim czasie. Oprócz typowej niestrawności prowadzi to często do uchyłkowości - przepuklin,rozworu przełykowego, a

czasami przetok żądka,jelit, przetok brzusznych,pachwinowych itp. 

Zalanie tego wszystkiego winem lub wódką z toastem na zdrowie wpędza gości w choroby.Absolutnie nie żartuję i na ZDROWIE mości Panowie, Panie ale z umiarem!

POLECAM żeby już w pierwszej klasie szkoły podstawowej pokazywać uczniom plastikową, naturalnej wielkości 

kopię ich żądka,żeby od dziecka wiedzieli,ile tam moż

się zmieścić pokarmu. Dodatkowo powinno im się pokazywać

 plastikowe kopie uszkodzonych, popuchniętych żądków

 z przepuklinami, przełyków z przetokami, odbytnic z hemoroidami, jelit z polipami, nadżerki i temu podobne wynaturzenia,

 powodowane szybkim jedzeniem i obżeraniem sięNic tak nie działa na wyobraźnię człowieka jak to, co widzi we  wczesnym 

wieku. Ta lekcja powinna być powtarzana co roku,jeżeli chcemy, żeby nasze dzieci były zdrowe i nie popełniały naszych błędów. 


Miejmy nadziejęże ministerstwo zdrowia poczuje się 

odpowiedzialne za zdrowie naszych pociech INACZEJ niż służba zdrowia i związane z nim lobby lekarskie, które kochają nas

też odmiennie.

To w szkołach powinno się uczyć dzieci pić odpowiednią ilość wody,uświadamiać konieczność codziennego wypróżniania, informować o skutkach niewłaściwej diety i uczyć 

o przyczynach  chorób, ich zapobieganiu i metodach leczenia.Dlaczego? Dlatego, żczego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie UMIAŁ i wcześniej zachoruje, a potem zrujnuje polski,opatentowany system opieki zdrowotnej ?

SUGERUJĘ i zachęcam każdego,aby już teraz, jeszcze przed następną ucztą zapoznał się informacjami w encyklopedii zdrowia na temat uchyłkowości przełyku i wszystkich innych

uchyłkowości,przepuklin, zespołu złego wchłaniania, zespołu pętli zastoinowej, przewlekłego zapalenia żądka,chorobami przełyku i chorobą Leśniewskiego-Crohna (której przyczyny są dziwo do dzisiaj nie rozpoznane przez pseudo naukowców).

Zapoznanie się z tymi zagadnieniami w oparciu o naukowe źródło pozwoli Ci zobaczyć twoje przyzwyczajenia z zupełnie innej perspektywy. Jeżeli i to nie zrobi na tobie żadnego wrażenia,to zaproponuję Ci kilka wizyt w szpitalu na oddziale chorób jelit. Jednak najbardziej przekonywujące byłoby asystowanie przy sekcji zwłok osoby zmarłej na Leśniewskiego-Crohnalub operacja wycięcia kawałka jelita i wstawienia rurki dla ujścia kału do specjalnego woreczka, podwieszanego na zewnątrz ciała. ZOBACZ to! Co tu dużgadać? Czy zachowujesz się podobnie jak palacz, który twierdzi że jak nie widać, to nie ma.

Ale wstrząsające,mrożące krew w żyłach widoki to zupełnie cośinnego. Szkoda tylko, że tak krótko działają i człowiek wraca do starych przyzwyczajeń. No cóż, kto lubi jak się mu wytyka słabości? Ja też nie. Nawet w dobrej wierze i dla mojego dobra. Najbardziej dramatyczne jest poznanie kilkunastoletnich dzieci, które wypróżniają się do plastikowego woreczka przez wychodzącąz brzucha rurkę. Czy taka młoda dziewczyna z rurką woreczkiem jest w stanie znaleźć męża,oraz ułożyć 

sobie życie? Pokaż swoim dzieciom takich chorych i dowiedz się,jakie były tego przyczyny?

Kupiłeś tę książkę żeby czegoś się dowiedzieć, prawda? Sama wiedza niestety niewiele zmienia. Liczą się tylko końcowe efekty, na które niestety trzeba zapracować,bo same nie przyjdą.Aby cokolwiek zdobyć,potrzebny jest jakiś wysiłek i dlatego odsyłam Cię do encyklopedii zdrowia.

Należy również wspomnieć o szkodliwym działaniu wszystkich chemicznych dodatków w żywności. Produkowane na sztucznych nawozach i opryskiwane zabójczymi (nie tylko dla owadów) chemikaliami rośliny są już jakościowo zupełnie innym pożywieniem,najczęściej nienadającym się do żadnej zdrowotnej terapii!

Niezmiernie niepokojący jest również brak wielu niezbędnych minerałów, enzymów i witamin w żywności,spowodowanych wyjałowieniem glebyCo to oznacza? Do świadomości niewielu ludzi dociera fakt, że marchewka (czy cokolwiek innego) zbierana200lat temu, miała dużo więcej błonnika, minerałów i innych związków niż zbierana dzisiaj. Przez tych 200 lat rosnące na tym kawałku ziemi rośliny zabierały z niej minerały do tworzenia własnych komórek. Rośliny te zostały zjedzone, a znajdujące się w nich minerały nie trafiły z powrotem do tego samego skrawka ziemi.

Wypada donieśćże żydzi już kilka tysięcy lat temu zapisali w Talmudzie (także w Biblii) formalny zakaz spożywania mięsa świń i pieczenia chleba na drożdżach. Prawdopodobnie mądrzy żydzi zaobserwowali negatywne skutki spożywania świńskiego mięsa dlaorganizmu człowieka już 10 tys. lat przed narodzeniem Chrystusa.

Natomiast z czystym sumieniem nie polecam przetworzonych zapakowanych produktów spożywczych,cukru, słodyczy, mleka, margaryny, masła roślinnego,fast food, MSG, vegetty,pszennej mąki, kawy, coli i innych napojów gazowanych i niegazowanych oraz soków z opakowań i butelek. Czy przypadkiem twój system trawienny nie są podobny do systemów trawiennych niektórych zwierząt? Czy dałeś się omamić i otumanić przez chemiczny, spożywczy przemysł?

DIETA,którą każdemu polecam jest mało zachęcająca,ale za to bardzo skuteczna. Każdy posiłek powinien się składać z miseczki rozdrobnionych warzyw (pietruszki, pora, selera, rzepy, marchewki, cebuli, ewentualnie wieczorem ząbka czosnku i innych dostępnychkorzeni i natek). Rozdrabniać je można w odpowiednim mikserze (ang. blender) lub maszynce do mielenia mięsa. Do tego rano można zjeść kawałek mięsa,jajko lub jakiś inny kawałek zwierzęcej proteiny, ale niekoniecznie codziennie (ludzie z grupę krwi A powinni unikać mięsa). Natomiast pozostałe posiłki, oprócz miseczki z warzywami, powinny zawierać miseczkę  jakiejś kaszy, brązowego ryżu (dla tych, dla których jest zalecany), fasoli,ewentualnie ziemniaków. Do każdego posiłku powinno się dodawać (obojętnie do czego) minimum stołową 

łyżkę oliwy z oliwek, oleju z pestek winogron i/lub popićpopularnym tranem (olej rybny). Przy posiłkach bezmięsnych można dodawać łyżkę zmielonego siemienia lnianego, otrębówi/lub innych sproszkowanych warzyw lub ziół.

Sproszkowane warzywa i zioła można, a nawet trzeba, dodawać do potraw mięsnych (proteinowych),ale nie powinny to być gotowe przyprawy zawierające całą masę szkodliwych substancji chemicznych.

Na15-30 minut przed posiłkiem powinno się wypić szklankę wody. W ciągu dnia,między posiłkami wypijamy około 2 litrów letniej dobrej wody (w umiarkowanej strefie klimatycznej im cieplej, tym więcej).Natomiast nie pijemy po posiłku, a jeżeli już, to bardzo mało. Jeżeli posiłek nie zawiera wystarczającej ilości wody, wtedy popijamy bardzo małymi łyczkami, aby doprowadzić w ustach każdą połykaną porcję pożywienia do konsystencji mokrej PAPKI.

WŁAŚCIWE przygotowanie pożywienia w jamie ustnej dla ODBIORCY, jakim jest TWÓJ najbardziej newralgiczny system trawienny, powinieneś postrzegać jako NAJŚWIĘTSZY OBOWIĄZEK. Jeżeli chcesz aby twój BÓG był po twojej stronie i oczekujesz, że wysłucha twoje wołania o zdrowie, to naucz sięspełniać jego przykazania odnoszące się do odżywiania.Wtedy nie będziesz musiał czekać na cud. Bóg kocha ludzi którzy go słuchająi nie ma czasu dla tych którzy robią wszystko aby sobie, lub innymzaszkodzić.

Bóg już swoje zrobił dając nam odpowiednie pożywienie,zęby, ślinęi wspaniały system trawienny,a reszta? A reszta to TWOJA wolna wola i basta. Czy zaczniesz przestrzegać jego przykazań, przynajmniej w sprawach odżywiania się i samo leczenia? Na pewno wiesz, że zwierzęta jedzą po to, żeby przeżyć. Natomiast ludzie już dawno zapomnieli, żpożywienie służy przeżyciu i zdrowiu. Na dokładkę zamienili odżywianie się w dziką rozkosz wielkiego żarcia. Jedzenie stało się KULTEM i częścią kultury. Szkoda tylko, że ta kultura się wynaturzyła. Jedzenie jest postrzegane jako przyjemność. Niestety za przyjemności trzeba płacić. W tym konkretnym przypadku płacisz DWA razy. Raz za to co jesz,a drugi raz za CHOROWANIE.


Na deser przytoczę Ci ciekawą historię, która przydarzyła sięczterem poszukiwaczom złota w Kanadzie. Natrafili na strumyk z dużą ilością złota i postanowili je wydobywać przez zimę. Niestetyźle obliczyli zapasy żywności,które po Bożym Narodzeniu prawie się skończyły.żaden z nich nie potrafił polować, a łowienie ryb wiązało się z wyrąbaniem przerębla,co przy metrowej warstwie lodu było zbyt wyczerpujące.W warunkach zimy przejście bez pożywienia kilkaset mil do najbliższej osady było samobójstwem iżaden z nich nie chciał ryzykować. Na wiosnę wszyscy czterej byli tak osłabieni, że mogli tylko liczyć na trapera, który zabłądzi w ich okolicę. W końcu poobgryzali wszystko, co było ze skóry i nawet ugotowali własne buty. Wreszcie umierali jeden po drugim, a ostatni położył się w wykopany przez siebie grób. Dużo więcej złotego szczęścia miał nieznany traper.

który w końcu zawitał w to miejsce. Odziedziczył pokaźny spadek i na dokładkę bez roboty. Natomiast całą historię znamy z notatek pozostawionych przez ostatniego z żyjących. Trafił na nie po latach policjant, który przeszukiwał ich solidnie zbudowany dom.

Jego resztki można oglądać do dzisiaj w miejscu nazwanym Lost Cabin Creek. Paradoksem w tej historii jest to, że poszukiwacze zginęli pośród jadła, podobnie jak ta oślina,co pośród jadła padła. Wokół mieli mnóstwo jadalnej kory drzew, jadalnych mchów, jadalnych owadów,nasion i wiele dzikiej zwierzyny.

Natomiast tego, czego nie mieli to WIEDZY (umiejętności),CZASU i CHĘCI, żeby przygotować się na przeżycie.Tak byli pochłonięci złotem, że przysłoniło im ono zdrowy rozsądek.

Morał z tej przygody jest taki: Jeżeli nie masz wiedzy, czasu i chęci na zapobieganie chorobom oraz ZDROWEGO ROZSĄDKU, to jakieśpaskudztwo się do Ciebie przyplącze.Na pewno choroba szybciej dopadnie Ciebie niż takiego, który wie, jak sprawdzać stan swojego zdrowia, więc sprawdza i zapobiega. 


źródło :Cytat z książki „Zdrowie i Uroda „Sławomira Nowakowskiego

 

Wyszukiwarka

Kreator www - przetestuj za darmo